Styczeń 2008 - moje przychody z agencji microstock
luty 4, 2008 by victoo
Dodano do kategorii Moje przychody
Początek roku bardzo miło mnie zaskoczył. Z powodu mojego wrodzonego lenistwa nie spodziewałem się dużych przychodów, szczególnie, że w styczniu wysłałem zaledwie kilkanaście słabych fotografii do banków zdjęć. Przychód pierwszego miesiąca roku zamknął się na poziomie $289,81. Portfolio na ShutterStock na koniec stycznia składało się ze 143 zdjęć. Na innych stokach mam od kilkunastu do kilkudziesięciu fotografii mniej.
W styczniu sprzedałem dwa zdjęcia o rozszerzonej licencji. Jedno na Shutterstock i jedno na Dreamstime. Istockphoto drugi raz z rzędu zanotował rekordowy przychód, kończąc miesiąc na poziomie $73,25.
Od lutego zaprzestaję wysyłania zdjęć do agencji CanStockPhoto. Sprzedaż tam jest marginalna a cały interfejs oraz wygląd tego serwisu nie wróży mu kolorowej przyszłości. Według mnie szkoda czasu na ten bank zdjęć.



Dzień z życia recenzenta agencji microstock
styczeń 26, 2008 by victoo
Dodano do kategorii Ciekawostki
Reviewer (recenzent, krytyk, inspektor) - jest to osoba, która zajmuje się przeglądaniem przesyłanych fotografii do banków zdjęć. Na podstawie ich wartości artystycznej, jakości technicznej i wartości rynkowej, decyduje o zaakceptowaniu danego zdjęcia lub też jego odrzuceniu. Każda agencja microstock zatrudnia od kilkunastu do kilkudziesięciu osób, które każdego dnia przez wiele godzin przeglądają nadsyłane fotografie.
Osobiście darzę tych ludzi ogromnym szacunkiem. Wiem, że ja bym tej pracy nie mógł wykonywać. Każdego dnia, każda z tych osób musi oglądać setki i tysiące pospolitych gniotów. Nie dość, że niszczą wzrok na tych zdjęciach to jeszcze muszą opisywać powód odrzucenia zdjęcia…
Większość fotografów stockowych przechodzi tą samą drogę - zapisuje się do banków zdjęć i zaczyna fotografować wszystko co im wpadnie do ręki: owoce, książki, własne stopy, kwiatki na łące, klucze od domu, nóż kuchenny, pieniądze, kable, śrubki, płyty CD etc. etc. Nie zdają sobie sprawy, że każdy stock ma dziesiątki tysięcy zdjęć pospolitych przedmiotów na białym (szarym) tle. Nie tędy droga do sukcesu…
Ale wróćmy do tematu dzisiejszego postu. Na forum Shutterstock pewna osoba opublikowała zwierzenia swojego przyjaciela, który pracuje jako inspektor w jednej z agencji microstock. Opisuje on swoje frustracje, które musi przechodzić każdego dnia na swoim stanowisku pracy. Prawdę mówiąc, już dawno się tak nie uśmiałem
Polecam ten tekst, głównie tym osobom, które narzekają na pracę recenzentów agencji microstock.
Niestety tekst jest w języku angielskim, jednak napisany jest bardzo prosto, także każdy powinien sobie z nim poradzić. Życzę miłej lektury.
DZIEŃ Z ŻYCIA RECENZENTA AGENCJI MICROSTOCK
Podsumowanie roku 2007
styczeń 5, 2008 by victoo
Dodano do kategorii Moje przychody
Bardzo szybko upłynął mi pierwszy (niepełny) rok działalności w bankach zdjęć. Szczerze mówiąc osiągnięte wyniki zdecydowanie przerosły moje oczekiwania. Fotografią zajmowałem się sporadycznie, bywały miesiące, w których nawet nie trzymałem aparatu w ręku. Średnio w każdym banku zdjęć w moim portfolio zgromadziłem około 100 zdjęć. Jest to naprawdę bardzo mało.
Pierwsze kilkanaście zdjęć wysłałem do Shutterstock. Było to 13 marca 2007 roku. Po kilku godzinach zostały zaakceptowane. Miałem nadzieję, że sprzedam przynajmniej jedno zdjęcie tygodniowo. Następnego dnia popołudniu gdy sprawdziłem konto w Shutterstock zaniemówiłem. Miałem już 20 pobrań a do końca dnia uskładało się łącznie 33 pobrania co dało 8,25$. Zachęcony dobrym wynikiem wysłałem jeszcze zdjęcia do StockXpert, Dreamstime i Fotolii oraz wysłałem kolejne fotografie do Shutterstock. 16 marca miałem 43 pobrania na Shutterstock i jak do tej pory jest to mój rekord
Do dnia dzisiejszego nie udało mi się go poprawić :/ Marzec był również rekordowym miesiącem dla mnie w StockXpert. Przez pierwsze dwa tygodnie z kilkunastu zdjęć zarobiłem 30$. Później już było tylko gorzej, pomimo że obecnie mam w portfolio 6 razy więcej zdjęć.
Przez kolejne miesiące nie wysyłałem żadnych zdjęć. Dopiero w lipcu zacząłem częściej używać aparatu i od tego czasu można zauważyć wzrost przychodów.
Zdecydowanie najstabilniejszy wzrost przychodów oferuje Istockphoto.

EXTENDED LICENSE SALE
W pierwszym roku działalności sprzedałem 12 zdjęć na rozszerzonej licencji tzw. extended license. Po jednej sztuce na Fotolii oraz Dreamstime oraz aż 10 na Shutterstock. Co ciekawe jednego dnia miałem aż 7 takich sprzedaży. Wszystkie od jednego klienta, który skusił się na moje zdjęcia kwiatów. Był to niesamowity dzień. Z powodu tej sprzedaży powyższy wykres wygląda tak dziwnie.
Policzmy trochę $$$
W ciągu 10 miesięcy 2007 roku zarobiłem 1425,65$. Teoretycznie kwota ta jest niska, szczególnie biorąc pod uwagę, że najlepsi zarabiają w tej branży po 30000$ miesięcznie, jednak należy mieć na uwadze, że w marcu moje portfolio składało się jedynie z 20 zdjęć i rosło w tempie dwóch fotografii tygodniowo. Poniższy wykres przedstawia skumulowane miesięczne zyski ze wszystkich agencji microstock.

Udział w przychodach poszczególnych banków zdjęć

Jak widać połowę moich zysków w 2007 roku wygenerował Shutterstock. Wynik jest wypaczony z powodu tej niespotykanej sprzedaży z jednego dnia. Najgorszą agencją jest CanStockPhoto. Zaprzestałem już uploadu zdjęć to tego banku zdjęć. Bardzo słaby wynik wygenerował również LuckyOliver, jednakże nadal wysyłam zdjęcia to tej agencji ponieważ charakteryzuje się ona bardzo wysokim współczynnikiem sprzedaży licencji Extended License w porównaniu do zwykłej Royalty Free. Crestock również słabo sobie radzi, jednak sądzę, że ta agencja jest czarnym koniem rynku.
Cele na 2008 rok
Cele muszą być! To podstawa planowania. Mój cel jest jasny. Przed końcem roku 2008 zarabiać miesięcznie 1000$. Aby to osiągnąć muszę zwiększyć przychody o 600%, a co za tym idzie zwiększyć ilość zdjęć w portfolio. Na szczęście w tym roku będę miał bardzo dużo czasu na fotografowanie, także wierzę, że ten cel osiągnę. Najważniejsze jest “produkowanie” zdjęć o wysokiej jakości technicznej. Jakość jest zdecydowanie ważniejsza od ilości.
Zdjęcie roku 2007
Najzyskowniejszą moją fotografią roku 2007 okazało się zdjęcie z greckiej wyspy Santorini. Wynik: 150$.












